26 PAź 2017

Czy za komentarz w Internecie można trafić do więzienia?

Często komentujemy różne wpisy i poglądy innych osób pod wpływem chwili i rzadko zastanawiamy się, czy sposób wyrażenia naszej opinii może kogoś urazić lub naruszyć jego dobre imię. Siedząc w domowym zaciszu przed komputerem czujemy się odważniejsi, a dodatkowo mamy złudne poczucie bezkarności. Zapominamy o potencjalnych konsekwencjach naszych działań, a przecież w Internecie również obowiązuje prawo. Trzeba pamiętać, że anonimowość w sieci praktycznie nie istnieje, a namierzenie naszego komputera dla organów ściągania jest banalnie proste.

Czy obrażanie osób w Internecie jest legalne?

Wyrażając swoją opinię w Internecie przy jednoczesnym podważaniu opinii innych jest balansowaniem na pograniczu wolności słowa, a zniesławieniem. Oczywiście wygłaszanie swoich poglądów w sposób kulturalny i argumentując swoje zdanie jest jak najbardziej dozwolone, jednak gdy „puszczą nam nerwy” możemy napisać coś, czego później możemy żałować.

Jeśli obrażamy lub dyskredytujemy naszego rozmówcę, możemy dopuścić się do czynu zniesławienia, czyli pomówienia innej osoby, lub grupy osób tym samym poniżając go przed innymi Internautami oraz narażając do utraty zaufania publicznego.

Zniesławienie stanowi przestępstwo, którego znamiona określone zostały w kodeksie karnym, jednak nie jest ono ścigane z urzędu, a inicjatywa ścigania takiego przestępstwa leży w rękach osób pokrzywdzonych. Również w kwestii oskarżyciela jest udowodnienie takiego czynu oraz jego okoliczności. Co do zasady w sprawach o zniesławienie po stronie oskarżenia nie występuje prokurator. Oskarżyciel prywatny musi sporządzić akt oskarżenia samodzielnie (może to zrobić́ przy pomocy pełnomocnika) i wnieść go bezpośrednio do sądu. Może się̨ jednak zdarzyć́, gdy wymagać tego będzie interes publiczny, sprawą zajmie się prokurator i wniesie do sądu akt oskarżenia.

Czy przez obraźliwy komentarz w Internecie można trafić do więzienia?

Pozbawienie wolności jako konsekwencja za napisanie obraźliwego komentarza wydawać się może zbyt wysoką karą, jednak polskie prawo przewiduje i taką formę. Mowa o tym w § 2 art. 212 Kodeksu Karnego:

„§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 [zniesławienia – przyp. Red.] za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”

Jednak taka forma kary nie jest powszechnie stosowana przez sądy i stosują one raczej zapis z paragrafu trzeciego tego artykułu, brzmiący:

„§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 [zniesławienia – przyp. Red.] sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.”

Wszystko zależy tak naprawdę od danej sytuacji, skali zniesławienia oraz potencjalnie wyrządzonych szkód pokrzywdzonemu w skutek popełnionego przestępstwa.

Jaką linię obrony zastosować, gdy zostanę posądzony o zniesławienie?

Niestety, nie ma złotego środka na obronę w każdej sprawie o zniesławienie. Nawet najmniejsza różnica w okoliczności zdarzenia może mieć ogromny wpływ na wynik procesu. Jeśli poczuwamy się do winy, należy w miarę możliwości naprawić wyrządzone szkody pokrzywdzonemu. W polskim prawie istnieje jednak furtka, pozwalająca usprawiedliwić niemal każdą formę zniesławienia. W myśl art. 213 paragrafu trzeciego Kodeksu Karnego:

„§2 Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu”.

Doświadczony prawnik nie powinien mieć problemu ze skutecznym użyciem tego zapisu podczas obrony oskarżonego.

Internet nie chroni przed konsekwencjami prawnymi.

Jak wspominano na początku artykułu, nie jesteśmy anonimowi w Internecie, dlatego warto zastanowić się dwa razy przed publikacją komentarza napisanego pod wpływem emocji. Jeśli jednak jesteś posądzony/a o zniesławienie, zapraszam do kontaktu. Tworzymy zespół specjalistów z dużym doświadczeniem w zakresie postępowań dotyczących reprezentowania stron w toku postępowań o zniesławienie i na pewno znajdziemy odpowiednią linię obrony, która oczyści Ciebie z zarzutu.

Autor: Adwokat Marcin Kieszkowski