28 LIP 2017

Jak skutecznie odzyskać pieniądze za zaległe faktury?

Termin płatności wystawionych przez nas faktur minął, a pieniędzy nie widać. Dłużnik obiecuje, że zapłaci, gdy sam dostanie pieniądze od swoich kontrahentów. Kierować sprawę do sądu czy jeszcze poczekać i dać dłużnikowi szansę? Przed takim dylematem staje prędzej czy później każdy przedsiębiorca. Z jednej strony chciałby jak najszybciej odzyskać swoje pieniądze, z drugiej boi się, że składając pozew straci klienta, a dłużnik być może rzeczywiście ma tylko chwilowe problemy z płatnościami.

W takich sytuacjach zazwyczaj dajemy dłużnikowi szansę, często jednak na próżno. Gdy w końcu zdecydujemy się na skierowanie sprawy do sądu to po długim i kosztownym procesie okazuje się, że zwlekaliśmy zbyt długo, bo dłużnik w międzyczasie stał się niewypłacalny.

Istnieje jednak pewne proste rozwiązanie, które pozwoli nam zweryfikować intencje dłużnika i zmniejszyć powyższe ryzyko. Uznanie długu to dokument, w którym dłużnik potwierdza istnienie długu i zobowiązuje się go spłacić we wskazanym tam terminie. Co zyskujemy dając dłużnikowi dodatkowy termin na spłatę długu?

Po pierwsze, weryfikujemy wiarygodność jego deklaracji, że wkrótce nam wszystko zapłaci. Jeśli bowiem odmówi podpisania takiego dokumentu, to nie ma co dłużej czekać z pozwem.

Po drugie, jeśli podpisze to zyskujemy narzędzie, dzięki któremu możemy wszcząć postępowanie w trybie nakazowym, co oszczędzi nam pieniądze i zwiększy szanse na odzyskanie długu.

Co do zasady, gdy dłużnik unika zapłaty możemy złożyć do sądu pozew w jednym z trzech trybów; zwykłym, upominawczym oraz właśnie wspominanym wyżej nakazowym. Mając uznanie długu, sugerowanym przez nas rozwiązaniem jest złożeniu pozwu w ostatnim trybie. Za samo złożenie pozwu zapłacimy tylko ¼ kwoty, którą uiścilibyśmy składając jeden z dwóch pozostałych. Gdy dłużnik będzie chciał zaskarżyć wydany wyrok, będzie musiał zapłacić pozostałe ¾ opłaty sądowej. Skutecznie zniechęca to do zaskarżania takich nakazów jedynie celem przedłużenia postępowania, co jest nagminne w innych trybach.

Dodatkowo nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym jest tytułem zabezpieczenia, co oznacza, że już po około miesiącu od daty złożenia pozwu możemy zabezpieczyć się na majątku dłużnika zajmując mu np. samochód czy pieniądze na rachunku bankowym. Pieniędzy czy samochodu nie dostaniemy jednak od razu do ręki. Komornik przekaże je nam dopiero po otrzymaniu prawomocnego wyroku. Dłużnik nie będzie mógł jednak nimi dysponować, a zatem ryzyko braku wyegzekwowania długu pomimo wygrania sprawy jest o wiele niższe niż w przypadku innych postępowań.

Jeśli Państwa klienci mają u Państwa dług, zapraszamy do kontaktu. Doradzimy Państwu najlepsze skuteczne i legalne rozwiązanie.

Autor: Radca Prawny Wojciech Kawczyński