27 SIE 2026

Mec. Marcin Siemienkiewicz dla Onetu o prywatnym monitoringu i RODO

Kiedy monitoring własnej posesji przestaje być wyłącznie prywatną sprawą? Czy kamera obejmująca fragment drogi publicznej lub okna sąsiada może prowadzić do odpowiedzialności na gruncie RODO? Temat komentuje dla Onetu mec. Marcin Siemienkiewicz, radca prawny z naszej kancelarii.

Prywatny monitoring stał się powszechnym sposobem zabezpieczania domów i mieszkań. Korzystanie z kamer nie oznacza jednak, że ich właściciel pozostaje poza zakresem przepisów dotyczących ochrony danych osobowych.

W materiale opublikowanym na portalu Onet radca prawny Marcin Siemienkiewicz wyjaśnia, kiedy wizerunek rejestrowany przez monitoring stanowi przetwarzanie danych osobowych oraz gdzie przebiega granica tzw. użytku osobistego lub domowego.

Jak wskazuje, zasadniczo korzystanie z prywatnego monitoringu jest dopuszczalne, jednak znaczenie ma przede wszystkim jego zasięg. Jeżeli kamera obejmuje przestrzeń publiczną – np. drogę lub parking – albo ingeruje w sferę życia prywatnego innych osób, rejestrując np. drzwi lub okna sąsiedniej nieruchomości, zastosowanie mogą znaleźć przepisy RODO.

Punktem wyjścia do publikacji jest sprawa właściciela prywatnego monitoringu, na którego Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył karę przekraczającą 26 tys. zł. Kamery obejmowały m.in. okna sąsiadów i drogę publiczną, a właściciel nie zastosował się do wcześniejszej decyzji organu dotyczącej zmiany sposobu działania monitoringu.

Mec. Marcin Siemienkiewicz komentuje również, jakie możliwości mają osoby, które podejrzewają, że monitoring znajdujący się na sąsiedniej posesji narusza ich prywatność, oraz na co powinni zwrócić uwagę sami właściciele systemów monitoringu.

Pełny artykuł z komentarzem mec. Marcina Siemienkiewicza dostępny jest w portalu Onet

Umów się na spotkanie
przez internet