05 PAź 2016

Actio pauliana – z czym to się je?

Kontrahent zalega Państwu z płatnościami? Wygraliście Państwo proces przed sądem, a egzekucja okazała się bezskuteczna? Sytuacja jest zła, ale nie beznadziejna. Jest jeszcze kilka środków, które można wykorzystać celem odzyskania pieniędzy. Jednym z nich jest skarga pauliańska.

Skarga ta, z uwagi na powszechnie panoszącą się w prawie cywilnym łacinę, zwana również często actio pauliana, przysługuje wierzycielowi w przypadku dokonania przez dłużnika czynności przysparzającej na rzecz osoby trzeciej z pokrzywdzeniem wierzyciela, jeśli osoba ta wiedziała o tym pokrzywdzeniu lub z łatwością mogła się o tym dowiedzieć. Niezrozumiałe? Przekładając z prawniczego na nasze: jeśli nasz dłużnik wyzbył się majątku po to, aby być niewypłacalny, gdy zapuka do niego komornik, to możemy za pomocą skargi pauliańskiej podważyć skuteczność czynności, które doprowadziły do jego niewypłacalności. Mamy na to pięć lat, od daty dokonania takiej czynności.

Jak to działa w praktyce? Często w toku postępowania egzekucyjnego dowiadujemy się od komornika, że dłużnik mieszka w domu, który jest własnością jego córki, albo że sam nie posiada samochodu, ale jeździ nowym Porsche swojego dwudziestoletniego syna. Wystarczy wtedy zmobilizować trochę komornika, aby ustalił w jaki sposób córka lub syn stali się właścicielami tego domu czy auta. Okazuje się, że najczęściej w wyniku darowizny od kochającego tatusia, którym kierowała nie tyle ojcowska troska, co raczej chęć ukrycia mjątku przed nękającymi go wierzycielami.

W takim wypadku skorzystanie z actio pauliana jest stosunkowo proste, bowiem kodeks cywilny przewiduje dwa istotne ułatwienia przy korzystaniu ze skargi pauliańskiej. Pierwsze to brak konieczności wykazywania wiedzy osoby obdarowanej o pokrzywdzeniu wierzycieli, w przypadku, jeśli czynność zmierzająca do pokrzywdzenia wierzycieli była nieodpłatna, czyli np. darowizna. A drugie to domniemanie, że jeśli osobą, która uzyskała korzyść jest członek rodziny lub bliski kontrahent dłużnika, to przyjmuje się, że osoba ta wiedziała o tym, że czynność jest dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli. Stąd też taką darowiznę domu czy auta na dziecko czy żonę stosunkowo najłatwiej podważyć.

Być może więc nie wszystko jeszcze stracone…

Autor: Radca Prawny Wojciech Kawczyński