27 MAJ 2020

Co zrobić, jeśli ZUS uzna umowę o dzieło jako umowę zlecenie?

W ostatnim czasie większość z przedsiębiorców z pewnością skorzystała ze świadczeń, które zostały zagwarantowane we wprowadzonych przez rząd Ustawach, zwanych powszechnie „tarczą antykryzysową”.Świadczenia płynęły z różnych źródeł, począwszy od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, poprzez Urzędy Pracy, a skończywszy na możliwości uzyskania subwencji z Polskiego Funduszu Rozwoju. Rzeka świadczeń, która wypłynęła z ww. instytucji, powoduje, że podmioty te niewątpliwie zmuszone będą wypracować instrumenty, mające na celu odzyskanie części zainwestowanych w ten sposób środków finansowych.

Już od dłuższego czasu obserwujemy pewne mechanizmy wprowadzane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, które ukierunkowane są na odzyskanie od przedsiębiorców zaległych świadczeń na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, rentowe i wypadkowe. W tym celu, Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeprowadza w firmach szereg kontroli polegających na ustaleniu, czy dany podmiot nawiązał z konkretną osobą umowę zlecenia (względnie umowę o świadczenie usług) czy też umowę o dzieło. Powyższe rozróżnienie ma istotne znaczenie z punktu widzenia Ustawy z dnia 13 października 1998 r. (z późn. zm.) o systemie ubezpieczeń społecznych. Zauważyć bowiem należy, iż zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 ww. Ustawy, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (…). Z kolei zgodnie z art. 12 Ustawy, obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu podlegają osoby podlegające ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym. W powyższym zestawieniu brak jest wyszczególnionych umów o dzieło, a co za tym idzie, a contrario, zatrudnianie osób na podstawie umowy o dzieło, nie rodzi obowiązku po stronie Zamawiającego odprowadzania składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i wypadkowe. Powyższe sprawia, iż ta forma zatrudnienia jawi się jako niezwykle atrakcyjna dla Zamawiającego, który w przeciwieństwie do osób zatrudnionych na umowę zlecenie czy umowę o świadczenie usług, może osiągnąć pewne wymierne korzyści finansowe. Należy jednak przy tym pamiętać, że umowa o dzieło musi zawierać w sobie określone elementy wskazane szczegółowo w Kodeksie cywilnym. Samo nazwanie umowy jako „umowa o dzieło” nie świadczy o tym, że faktycznie mamy z nią do czynienia. I właśnie w szczególności brak określonych elementów umowy o dzieło sprawia, że umowy te są przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych kwestionowane, a przedsiębiorcy na mocy wydawanych decyzji, wzywani do zapłaty zaległych składek wraz z naliczonymi odsetkami. Należy w tym miejscu pamiętać, że jeżeli Zamawiający w ciągu 30 dni nie odwoła się od otrzymanej decyzji ZUS do sądu, staje się ona prawomocna.

W ostatnim czasie do naszej Kancelarii zgłosiły się podmioty, które zetknęły się z sytuacją, w której Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał zawarte przez Zamawiającego umowy o dzieło, za umowy o świadczenie usług. W tych konkretnych przypadkach, wykazaliśmy przed Sądem, ze Organ był w błędzie kwalifikując umowy o dzieło jako umowy o świadczenie usług. Tym samym Zamawiający nie był zobligowany odprowadzać za Wykonawcę obowiązkowych składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i wypadkowe.

Mając na uwadze powyższe, z pewnością warto prewencyjnie sporządzić umowy o dzieło w taki sposób, aby zminimalizować ryzyko zakwestionowania ich przez ZUS, ewentualnie dysponować stosownymi argumentami w toku postępowania przed sądem. Działania ZUS bowiem w tym zakresie niewątpliwie będą się powtarzały, zaś wspomniane we wstępie wypłacone w ramach tzw. „tarczy antykryzysowej” świadczenia, mogą jedynie zintensyfikować powyższe działania.

Autor:
Radca prawny Łukasz Krzysztofiak

Polub nas na Facebooku, aby na bieżąco śledzić przydatne materiały, które publikujemy.